jak nie dać się zwariować i zyskać przewagę konkurencyjną dzięki technologii.

To temat, który podczas Kongresu FEM poprowadzi Małgorzata Gala, która specjalizuje się w pozyskiwaniu nowych klientów na całym świecie, w szczególności globalnych sieci klubów fitness.

"Technologia nic nie znaczy! To co jest istotne to wiara w ludzi, że są dobrzy oraz mądrzy, a jeżeli otrzymają odpowiednie narzędzia, zrobia z nimi niesamowite rzeczy" Stave Jobs

W dzisiejszych czasach gdzie połączenie z internetem posiada 40% populacji ludzkiej, co drugi senior jest w posiadaniu smart phona, a w każdą minutę dodawanych jest 24h filmów na YouTube, można śmiało stwierdzić, że technologia nie jest nam obca i korzystamy z niej w codziennym życiu. Ludzie zaczynają z technologią współpracować, tworząc integralną całość. Właśnie takie podejście pozwala na uwolnienie ludzkiej kreatywności, doświadczenia i wiedzy, by tak jak mawiał Stave Jobs "stworzyć niesamowite rzeczy".

Jeszce 15 lat temu, gdy zaczynałam przygodę z branżą fitness ostatnią rzeczą o jakiej się myślało była technologia, bo przecież czego więcej może potrzebować klub z tym zakresie? Poza sprzętem i bazą danych klientów. Dziś technologia jest silnym motorem napędowym i kształtuje rozwój rynku fitness. W ciągu kolejnych 10 lat branża fitness zmieni się bardziej niż przez ostanie 60 lat. Coraz to nowsze trendy pojawiają się na horyzoncie i właściciele klubów zachodzą w głowę, czy powinni za nimi podążać oraz jaki wpływ będą miały na ich biznes. Ciężko znaleźć jest jednoznaczną odpowiedź, ale pewność można mieć w stosunku do jednej rzeczy, mianowicie świat klubów fitness już na pewno nie wygląda tak jak 15 lat temu, a sami klienci mają zupełnie inne oczekiwania.

Szanse.

Personalizacja świadczonych usług jest aktualnym trendem nie tylko w naszej branży. Mocno widoczna w branży retail poprzez indywidulane rekomendacje zakupowe, branży usługowej dopasowującej komunikację z klientami bazując na modelach behawioralnych, czy w mediach społecznościowych, jest tematem któremu należy poświęcić najwięcej uwagi. Wg badań, 65% osób korzystających z produktów i usług wręcz oczekuje od firm spersonalizownych działań. Tak samo klienci klubów fitness oczekują aktualnie usług dopasowanych do ich potrzeb i możliwości oraz ich jakości, która zapewni ponadprzeciętne doświadczenia. Tutaj technologiczne rozwiązania sprawdzają się najlepiej i wspierają kadrę zarządzającą w realizacji tych oczekiwań oraz w stworzeniu ścieżki klienta w klubie, która od początku do końca będzie wspierać jego indywidualne potrzeby i cele.

Zaczynając od początku, czyli momentu dałączenia klienta do klubu, powinien mieć on możliwość podjęcia tej decyzji 24/7. Otóż większość decyzji o dotycząca zmiany w życiu, próbie zrzucenia zbędnych kilogramów, czy rozpoczęciu przygotowań do wakacji, podejmowana jest w niedzielny wieczór, po „cięższym” weekendzie. Niestety wtedy większość klubów jest zamknięta. Jeżeli nie damy możliwości zapisu online, dokładnie w tym momencie potencjalny klient w poniedziałkowy poranek może już swoje postanowienia z dnia poprzedniego zrzucić na dalszy plan. Portale klienckie online, aplikacje mobilne, czy kioskowe są podstawowym narzędziem dla klientów, które dają im swobodę i dostęp do usług tzw. „On demand”- w momencie kiedy tego potrzebują. Pobudza to psychikę klienta w podobny sposób jak chęć obejrzenia ulubionego serialu na Netflixie - nie czeka się już tydzień na kolejny jego odcinek. Oprócz swobodnego dostępu aplikacje klienckie dają klientom czysto wymierne korzyści, takie jak możliwość zarządzania zakupionym członkostwem, rezerwacji zajęć, treningów personalnych czy kontroli wyników treningowych, a pewnie już wkrótce rekomendacji zajęć na podstawie podobnego algorytmu jak rekomendacje zakupowe Allegro, czy Amazona. Dzięki temu zbliżają one klientów do firm, budując zaufanie, zwiększając lojalność i przywiązanie konsumentów.

Z punktu widzenia klubu i jego kadry takie narzędzia nie tylko pozwalają na zwiększenie przychodów poprzez napływ nowych klientów, dosprzedaż usług, czy opłacanie zaległych należności. Dają one także w klubach pełnoobsługowych możliwość skupienia się na poprawie jakości obsługi klienta i zadbaniu o relacje międzyludzkie, zamiast mechanicznego wykonywania czynności recepcyjnych takich jak np. przyjmowanie comiesięcznych płatności, czy zamrażanie członkostw. W klubach samoobsługowych również warto zadbać o to, aby klient mógł zdobyć potrzebne mu informacje, nawet gdy brak jest standardowej recepcji. W takim modelu biznesowym z pomocą przychodzą boty- programy imitujące zachowania człowieka (np. CoachAI), które nie tylko odpowiedzą na podstawowe pytania klientów typu godziny otwarcia klubu, lecz również doradzą w wyborze trenera personalnego, zarekomendują zajecia fitness czy zmotywują do częstszego odwiedzenia klubu.

Wearables oraz aplikacje treningowe otwierają nowe możliwości dla klientów klubów fitness. Pozwalają na wyjście poza jego cztery ściany, będąc w dalszym ciągu z nim połączonym. Do osiągnięcia miesięcznego celu treningowego (np. cel MyZone Effort Points) nie liczą się już tylko treningi na siłowni, ale również niedzielna joga, czy wycieczka rowerowa. Dzięki temu klient klubu posiada swobodę w wyborze formy aktywności, jednocześnie nie tracąc spójności danych. Razem ze wzrostem swobody wyborów zaangażowanie klienta w samą aktywność fizyczną się zwiększa, co zmniejsza ryzyko szybkiej utraty motywacji.

Aby dobrze kontrolować rezultaty aktywności i wymierne cele  stworzone zostały technologie pomiarów ciała takie jak profesjonalne wagi- Tanita, InBody, czy pomiary 3D jak Styku bądź Fit3D. Dokładne analizy dostępne są dla klienta oraz trenera prowadzącego poprzez zintergowane portale klienckie i aplikacje mobilne, co pozwala odpowiednio stworzyć, bądź zaktualizować spersonalizowany plan treningowy.

Takie plany treningowe w dalszym ciagu większość trenerów przygotuje dla swoich klientów manualnie zgodnie ze swoją praktyką i posiadaną wiedzą, lecz dla pozostałych, którzy z usług trenera nie korzystają pomocne będą aplikacje treningowe typu VirtuaGym, MyWellness czy Funxtion.

Przekraczanie dotychczasowych granic oraz wejście w świat technologii, może dać również nowe możliwości co do grupy decelowej osób korzystających z klubów fitness. Trend zwany immersyjnością, czyli zanurzaniem się człowieka w rzeczywistość elektroniczną, wkroczył już jakiś czas temu do branży fitness poprzez zajęcia cycling prowadzone z wykorzystaniem telebimów i specjalnie dopasowanych programów imitujących odbywanie rowerowej wyparwy, czy wyścigu. Teraz kolej na rzeczywistość wirtualną. Treningi fitness w okularach VR odbywające się w charakterze gry oraz współzawodnictwa, oferowane m.in. przez BlackBox, VIRO czy Holodia nie są jeszcze często widoczne w klubach fitness w Polsce, ale mówi się o nich jako trend, który ma potencjał oderwania od komuterów grupy docelowej tzw. graczy oraz zachęcenia ich do aktywności fizycznej.

Analiza danych, business intellingence oraz uczenie maszynowe są aktualnie jednymi z popularniejszych fraz używanych praktycznie w każdej branży. W branży fitness pozwolą przede wszystkich managerom na otrzymanie jasnych i klarownych sugestii co do działań jakie powinni podjąć w klubie, bądź sieci klubów tj. kontakt z klientami o wysokim ryzyku odejścia z klubu, zmian w grafiku zajęć czy zminimalizowaniu ryzyka związanego z przewidywanymi przyszłymi wynikami finansowymi. Wszystkie te sugestie opierają się na podstawie historii danych  zarówno  finansowych, dotyczących aktywności klientów jak i samych  treningów, warto zapamiętać,że czym danych jest więcej a klub dba o ich rzetelność, tym lepsze rekomendacje otrzyma kadra zarządzająca. Pytanie już dawno nie brzmi: „W którym momencie zbieramy dane o kliencie?”, tylko „W którym ich nie zbieramy?”

Podsumowując, technologia będzie kreowała pracę i zadania dla pracowników, będą to innego rodzaju zadania i możliwości niż te wykonywane do tej pory. Będą bardziej ukierunkowane i mądrzejsze, bo wyznaczone na podstawie danych i doświadczeń. Pozwoli to poprawić jakość usług czy produktów, jak również w odpowiedni sposób wykorzystać kapitał ludzki.

Zagrożenia.

Każdy z właścicieli biznesu chciałby prowadzić go w taki sposób, aby generował jak największy przychód. A taki w biznesie fitness jak wiadomo, generują opłaty członkowskie, stąd chęć zadowolenia klienta. Przy jego rosnących potrzebach nie jest to już takie proste jak było jeszcze kilka lat temu. Kadra zarządzająca w związku z tym staje przed trudnym pytaniem „Jakich rozwiązań użyć, aby nasz klient był zadowolony z usług i pozostał w klubie jak najdłużej?”. Używanie wielu technologii bez wcześniejszego przemyślenia jak powinna wyglądać ścieżka klienta w klubie może generować spore dodatkowe koszty związane z płatnościami za ich licencje, nie pociągając za sobą wzrostu przychodów. Klient oczekuje spersonalizowanego podejścia oraz wyjątkowych doświadczeń zarówno w klubie jak i poza nim. Stąd też przemyślenie szczegółów zastosowania każdej z technologicznych nowości jest tu kluczowe, aby sam klient nie poczuł się zagubiony. Nie należy zapomnieć o celu jaki dana aplikacja, czy rozwiązanie ma przynosić na każdym etapie członkostwa, czy rozwoju biznesu i możliwości pomiaru efektywności jaki daje usługodawca. Przy chęci wprowadzenia kilku różnych rozwiązań technologicznych do klubu fitness, przemyślenie ścieżki klienta, a w niej rodzaju integracji między tymi rozwiązaniami, i tzw. wejście w buty klubowicza, da możliwość sprawdzenia czy zamiast uatrakcyjnić, zbytnio jej nie skomplikowaliśmy.

Podczas tworzenia takiej ścieżki klienta nie należy zapominać o dodatkowych formach aktywności fizycznej, jakie klient ma do dyspozycji poza klubem. Wzrastająca swoboda dostępności usług, nie tylko tych w klubie, ale też poza nim, jak platformy online typu BeachBodyonDemand, FIIT, Technogym Live (streamujące zajęcia z najlepszych klubów na świecie typu 1Rebel czy Rumble), czy domowy sprzęt treningowy połączony w takimi platformami typu Peloton czy Mirror, daje szerokie możliwości klientom. Oprócz tego tworzące się społeczności wokół dużych eventów typu RunMagedon, HuntRun czy Spartan Race, które oferują formę aktywności i doświadczenia niemożliwe do realizacji w ofercie klubów fitness. Odchodzą stopniowo czasy w których klient posiadał członkostwo w jednym klubie typu OPEN, które zaspokajało jego potrzeby, a właściciel nie musiał obawiać się o swój przychód dzięki długoterminowym umowom. Teraz klient chce mieć dostęp do różnego rodzaju usług w tym samym czasie i kadra zarządzająca klubami nie powinna się tego obawiać, a wręcz przeciwnie- ułatwić takie podejście. W takim „ecosystemie” klub fitness powinien plasować się w centrum, jako miejsca do którego klient wraca z chęcią, dlatego że „chce”, a nie dlatego, że „musi”, bo jeszcze nie wygasła jego umowa członkowska.

A więc pozostaje pytanie- co zrobić? Jak się przygotować na nadchodzące zmiany? Przede wszystkim- być na bieżąco. Czytać pojawiające się artykuły, książki, uczęszczać na eventy zarówno krajowe jak i zagraniczne, obserwować w mediach społecznościowych leaderow wiodących modeli biznesowych oraz influenserów z branży i ich publikacje. To pozwoli podążać za trendami, które nie pojawiają się już tak jak kiedyś raz na 5lat. Teraz niemal każdy dzień przynosi coś nowego, więc trzeba być na to gotowym, by nie dać się zaskoczyć.

Każdy właściciel biznesu powinien posiadać dokładnie określony cel i strategię jego osiągnięcia. W tej strategii powinno się uwzględnić odpowiednio dobrane narzędzia technologiczne, które będą spójne z wizja firmy i będą tworzyć integralną jej całość.

KUP BILET NA KONGRES FEM.