Kup
bilet
Zamknięte siłownie i walka o przetrwanie. Branża fitness – jaka przyszłość ją czeka?

Ostatnie dekrety rządu pozbawiły branżę fitness możliwości zarobku. Siłownie zamknięto, a solidaryzujący się z biznesem wyszli w sobotę na ulice Warszawy. Branża fitness - jaka przyszłość ją czeka?

Obostrzenia w siłowniach i klubach fitness

Kilka miesięcy temu w czasach największego lockdownu zawieszono działalność siłowni i klubów fitness. By zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się zakażenia, rząd zadecydował, że trenerzy personalni nie będą mogli przyjmować klientów. Doprowadziło to do zamknięcia wielu obiektów i długofalowych kłopotów finansowych innych.

Początkowo wprowadzenie żółtej strefy w całej Polsce wiązało się dla branży ze zmianami. Działalność dopuszczalna była pod warunkiem, że na siłowni znajdowała się nie więcej niż jedna osoba na 7 m2powierzchni. Od soboty siłownie są bez wyjątku zamknięte dla komercyjnego klienta. Nie podano do kiedy. Nic więc dziwnego, że wywołało to mocny sprzeciw przedstawicieli branży.

Branża fitness liczy straty

W okresie lockdownu siłownie stanęły przed sporymi kłopotami finansowymi. Większość z nich starała się wyjść naprzeciw oczekiwaniom właścicieli karnetów. Zachęcała do uiszczania opłat za korzystanie z obiektów. Po co? By przez kolejne miesiące, gdy te będą już otwarte, nie pobierano opłaty za wstęp. Niektóre zdecydowały się na przedłużenie karnetów o okres zamknięcia obiektu. Warto dodać, że jeszcze w maju straty branży fitness wyliczało się na blisko 400 milionów złotych. Bez pracy zostało około 80 tysięcy osób.

Władze Polskiej Federacji Fitness apelują

W sobotę przedstawiciele branży fitness wyszli na ulice Warszawy, by protestować wobec obostrzeń narzuconych w obliczy pandemii przez rząd. Poskutkowało to chęcią rozmowy przedstawicieli władz z branżą. - Za nami dzień pełen wrażeń. Jeszcze raz dziękujemy za przybycie lub za bycie z nami jak nie ciałem to duchem. Jak wiecie wszystko dzieje się bardzo szybko. Na poniedziałek jesteśmy zaproszeni, razem z przedstawicielami branży basenowej, na spotkanie z wicepremierem i ministrem rozwoju, Jarosławem Gowinem. Z tego miejsca chcielibyśmy ponownie podziękować panu premierowi, że zostaną podjęte rozmowy. Na spotkaniu chcemy zaproponować listę rozwiązań, która pomoże otworzyć naszą branżę ponownie, bez konieczności korzystania z luk prawnych oraz niejednoznacznej interpretacji rozporządzenia (zamiana klubu w kościół, codzienne zawody itp.). Na liście naszych postulatów na pewno pojawią się kwestie odszkodowawcze, ale też podejmiemy próbę wypracowania wytycznych sanitarnych, które pozwolą prowadzić nasze działalności nadal na poziomie rentowności – zdradzono w oficjalnym komunikacie.

Branża fitness

Władze Polskiej Federacji Fitness poprosiły przedstawicieli siłowni i klubów o cierpliwość. - Niezależnie od powyższego, apelujemy do wszystkich właścicieli klubów i obiektów z naszego sektora o wstrzymanie się z podejmowaniem decyzji na temat otwierania obiektów PRZYNAJMNIEJ DO CZASU USTALONEGO SPOTKANIA ZE STRONĄ RZĄDZĄCĄ, tj, najbliższy poniedziałek. W pełni rozumiemy działania związane z wspominanymi już wcześniej lukami prawnymi oraz niejasnym przekazem z rozporządzenia, jednak już wczoraj można było zauważyć w licznych mediach głównego nurtu, jak podejmowane są próby wykorzystania tego przeciwko nam, co może niestety utrudnić poniedziałkowe negocjacje – zaznaczono w oficjalnym komunikacie.

Branża fitness silna razem

W czasach kryzysu, kolejnych obostrzeń i ograniczeń narzucanych branży fitness, ale również sprowadzania aktywności fizycznej do poziomu zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego, wszyscy działający w tym sektorze muszą się zjednoczyć. Potrzebne są platformy do rozmów o przyszłości i kolejnych rozwiązaniach, które mogą zapobiec kryzysowi. Tylko dzięki nim, determinacji i silnym argumentom wywalczymy lepszą przyszłość dla branży fitness.

KONGRES FEM